Trudna sytuacja podkarpackiej, w tym i naszej, powiatowej publicznej służby zdrowia na początku 2010 r. wynika stąd, że NFZ dyskryminuje pacjentów na Podkarpaciu. I cóż z tego, że tutaj, na dole, staramy się być gospodarni, racjonalni, oszczędni, z inicjatywą, skoro góra tworzy system nie dla ludzi.
Czy Narodowy Fundusz Zdrowia oraz Minister Zdrowia zamierzają doprowadzić do katastrofy szpitale z publicznej służby zdrowia? Od dwóch lat wprowadzono skrajnie niekorzystny system dzielenia środków finansowych przeznaczanych na świadczenia medyczne. System ten już doprowadził do zadłużenia wszystkich podkarpackich szpitali z publicznej służby zdrowia. Wszystkiego też nie można usprawiedliwiać hasłem „mamy kryzys”.
Konwent Powiatów Województwa Podkarpackiego zaniepokojony zaistniałą sytuacją zaprosił na swoje posiedzenie 4 stycznia 2010 r. do Rzeszowa Minister Zdrowia oraz centralne władze NFZ z Warszawy, ale nie przyjechali. Nie było więc innego wyjścia, jak tylko szybko udać się do Warszawy, dotrzeć do Sejmu, Ministerstwa Zdrowia i NFZ.
Przewodniczący Konwentu Starosta Łańcucki Adam Krzysztoń wraz z Robertem Godkiem Starostą Strzyżowskim Członkiem Zarządu Związku Powiatów Polskich, Bernardem Waśko Dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rzeszowie, Krzysztofem Przyśliwskim Prezesem Zarządu „Centrum Medycznego w Łańcucie” Sp. z o.o. prowadzili w dniach 6 i 7 stycznia br. w Warszawie rozmowy z Ministerstwem Zdrowia i NFZ.
W pierwszym dniu przedstawili problemy podkarpackiej służby zdrowia na posiedzeniu Sejmowej Komisji Zdrowia, która zapoznawała się z informacją o procesie podpisywania umów pomiędzy NFZ i szpitalami oraz wysokości tych kontraktów na 2010 r. W drugim dniu negocjowali szczegóły porozumienia z Wiceministrem Zdrowia Jakubem Szulcem oraz pracownikami Ministerstwa Zdrowia.
Zdaniem Bernarda Waśko, dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rzeszowie, powodem obecnych problemów w podkarpackiej ochronie zdrowia nie jest trudna sytuacja finansowa NFZ, a jedynie niewłaściwa dystrybucja środków finansowych prowadzona przez NFZ. W sytuacji kryzysu centrala NFZ nadal kreuje wysokie zyski, tworzy nadmierne rezerwy, zamiast przeznaczać wolne środki na świadczenia zdrowotne. W wypowiedzi z 5.01.2010 r. opublikowanej w „Rzeczpospolitej” stwierdza on, że należałoby stworzyć na okres przejściowy najbliższych dwóch lat specjalny programu do podziału środków z NFZ dla województw tzw. ściany wschodniej.
Dla Podkarpacia rozpoczął się trzeci rok, od kiedy dostaje coraz mniej pieniędzy na leczenie, a są województwa w Polsce, które nie są w stanie wydać tego, co dostają. Dyrektor rzeszowskiego szpitala podaje przykłady kwot przeznaczonych na leczenie jednego mieszkańca. Na Mazowszu jest to 1610 zł, średnia w kraju 1410 zł, a na Podkarpaciu zaledwie 1230 zł na jednego statystycznego mieszkańca. To nic, że w Podkarpackim jest wzorcowa sytuacja pod względem liczby łóżek oraz osób hospitalizowanych, jednak zaproponowane przez NFZ kontrakty na 2010 r. są poważnie zaniżone, w szczególności wydatki na opiekę długoterminową zmniejszono w stosunku do ubiegłego roku o 30 proc., na rehabilitację i leczenie psychiatryczne średnio o 20 proc.
Dyrektorzy i samorządowcy przypominają, że NFZ winien jest podkarpackim szpitalom dodatkowo około 160 mln zł za świadczenia wykonane ponad limity określone w umowach z lat 2008 i 2009. Pieniądze te są dochodzone na drodze sądowej. Tymczasem mazowiecki oddział Funduszu oddał 400 mln zł z powodu niezrealizowanych kontraktów z 2008 r., podobną kwotę będzie zmuszony oddać za 2009 r.! Ciekawe, gdzie one trafią?
Dlatego dyrektorzy podkarpackich szpitali oraz samorządowcy z Konwentu Powiatów Województwa Podkarpackiego pod przewodnictwem starosty łańcuckiego Adama Krzysztonia, postanowili 4 stycznia 2010 r. w Rzeszowie, zwrócić się do Minister Zdrowia, Premiera Rządu, Prezydenta RP oraz NFZ ze stanowczą petycją – apelem.
Rober Kochman
Ciąg dalszy w styczniowym numerze Gazety Łańcuckiej
Łańcut na trasie "EuroQuizu 2011"
Najnowsze wydanie wydanie Gazety Łańcuckiej maj 2012
















