Para
Zaczęło się ciekawie. 17 listopada 1858 r. od strony cesarskiego gościńca dał się słyszeć turkot kilkudziesięciu forszpanów1. Pokrzykiwania woźniców, parskanie koni oraz tumany kurzu oznajmiały, że to coś nadchodzi i to coś w rejonie dzisiejszych Księżych Pól przybrało kształt obozu warownego złożonego – tak jak w dawnych czasach – z wozów oplandeczonych ustawianych wokół. Wewnątrz tej swoistej fortecy przez kilka wieczorów płonęły ogniska, słychać było śpiewy, brzęk szkieł. Obóz otaczał pierścień posterunków wojskowych, a lotne patrole kirasjerów2 przemierzały okoliczne drogi, zaglądając często do chałup na Kątach i w Krzemienicy. Z miasta wezwano krawców oraz kowala. Rankiem 25 listopada wszystko było gotowe. W obozie zaległa cisza… Na majdanie jak galareta zaczęła ,,ruszać się” śnieżno-biała powłoka. Po chwili przybrała postać kuli z przywiązanym na linkach wiklinowym koszem. Obok błyszczały złoto-krwawo ustawione na wozach miedziane butle z przewodami. Dookoła wiklinowego kosza zwisały jedwabne worki napełnione piaskiem. Kilku mężczyzn otwierało drewniane skrzynie i wyjmowało z nich jakieś tajemne urządzenia. Stojąc obok powozu zaprzężonego w dwa dorodne wałachy inżynier Nidermeyer rozkładał jakieś papiery i wyjaśniał grupie elegancko wyglądającego towarzystwa tajniki przedsięwzięcia. – Tym balonem będziemy wznosili się codziennie na wysokość ok.670 m – oznajmiał 3 – i stamtąd dokonywać będziemy pomiarów geodezyjnych. Musimy wyznaczyć wg już istniejących map najbardziej dogodny przebieg projektowanej linii kolejowej z Krakowa do Lwowa. Musimy się spieszyć… Czytaj więcej w pełnym drukowanym wydaniu Gazety Łańcuckiej…
Łańcut na trasie "EuroQuizu 2011"
Najnowsze wydanie wydanie Gazety Łańcuckiej maj 2012
















