W powiecie łańcuckim eurowybory 2009 wygrało Prawo i Sprawiedliwość, które zdobyło 60,02 proc. głosów i ponad trzykrotnie wyprzedziło Platformę Obywatelską (18,03 proc. głosów), trzeci wynik odnotowało Polskie Stronnictwo Ludowe (10,28 proc.). Poparcie dla pozostałych komitetów wyborczych nie przekroczyło 5-procentowego progu.
Tak dobry wynik PiS-u to zasługa trzeciego na liście KW Pis Kazimierza Gołojucha, który zdobył w powiecie łańcuckim 5 817 głosów, co stanowiło 66,7 proc. głosów ważnych na listę PiS. Poseł Gołojuch zdobył łącznie 25 789 głosów, co dało mu bardzo dobre trzecie miejsce na 97 eurokandydatów w Województwie Podkarpackim.
Niewiele brakło, byśmy mieli reprezentanta swojego powiatu w Parlamencie Europejskim. Straciliśmy mandat na
rzecz innych okręgów wyborczych, bo z powodu niższej niż w kraju frekwencji wyborczej (tylko 22,28 proc.) na nasz okręg nr 9 przy podziale przypadły tylko dwa mandaty (mogły być trzy). W kraju średnia frekwencja wyniosła 24,53 proc. Wystarczyłoby, gdyby mieszkańcy Podkarpacia poszli liczniej zagłosować i poprawili przez to frekwencję tylko o 0,06 proc., wtedy pochodzący z Zalesia w powiecie łańcuckim Kazimierz Gołojuch zdobyłby mandat Posła do Parlamentu Europejskiego, obok Tomasza Poręby (PiS) i Elżbiety Łukacijewskiej (PO).
Robert Kochman
Łańcut na trasie "EuroQuizu 2011"
Najnowsze wydanie wydanie Gazety Łańcuckiej maj 2012
















